Nasi pacjenci o chelatacji EDTA

Do naszej kliniki często trafiają chorzy w ciężkim stanie. Pacjenci korzystają z rozwiązań oferowanych przez medycynę akademicką, jednak to niekiedy nie wystarcza i ich stan pogarsza się. Kiedy standardowe leczenie zawodzi, ból jest zbyt silny bądź lekarz proponuje ryzykowną operację, chorzy decydują się na zastosowanie dodatkowych metod leczenia.

Przedstawiamy świadectwa pacjentów, których leczenie prowadził dr Siwik.

Pacjenci z miażdżycą kończyn dolnych

Pacjenci z miażdżycą serca

Pacjenci z demencją

Pacjenci z zatruciem metalami ciężkimi

Pacjenci z miażdżycą kończyn dolnych

Pan Stanisław odstawił kule i uniknął amputacji

U Pana Stanisława postępowała martwica, wyznaczono termin na amputacje lewej kończyny. Pacjent postanowił cofnąć zgodę na amputację dzień przed zabiegiem i rozpoczął leczenie pod kierownictwem doktora Siwik. Po kilku dniach do nogi zaczęło wracać krążenie, po 3 miesiącach pan Stanisław odstawił kule, dziś chodzi, pracuje.

Przeznaczone do amputacji palce pacjenta zostały ocalone

Córka pacjenta przychodni doktora Siwika opowiada historię choroby swojego taty, który cierpiał na miażdżycę kończyn dolnych. U 90-latka amputowano wcześniej na skutek zatkania tętnicy palec u nogi. Kolejne palce były zagrożone, bo proces się rozwijał. Po zastosowaniu 50 kroplówek z EDTA przywrócone zostało krążenie i amputacja okazała się niepotrzebna.

Pacjentka wyszła ze stanu zagrażającemu życiu

Po wielu pobytach w szpitalu krążenie krwi u mamy Danuty było tak słabe, że miała dłonie i stopy granatowe na skutek niedrożności naczynek włosowatych. O tym, że jest na to sposób, dowiedziała się przypadkowo od swojego dentysty, który miał podobny problem ze swoją mamą. I tak pani Danuta trafiła do doktora Siwik na kroplówki z EDTA. Po serii zabiegów jej mama, która była poprzednio w stanie ciężkim, żyła jeszcze 17 lat. Jej sprawność po terapii chelatowej poprawiła się znacząco. Tak dobre wyniki w przypadku leczenia miażdżycy u mamy sprawiły, że chelatacji poddała się też ciocia Pani Danuty i wujek. W tych przypadkach również zanotowano bardzo dużą poprawę w ich stanie zdrowia.

Pan Stanisław uniknął amputacji

Pan Stanisław miał zaawansowaną miażdżycę tętnic kończyn dolnych. W w lewej nodze zwężenie tętnicy wynosiło 97%, w prawej 86%. Zabieg przepychania tętnic nie powiódł się, nie było też możliwości wszczepienia bajpasu, padła propozycja amputacji nóg. Wtedy Pan Stanisław usłyszał o klinice doktora Siwik i zdecydował się na leczenie miażdżycy kroplówkami z solą EDTA. W wyniku leczenia dystans chodzenia zwiększony został z 300m do 3-6km. Zwężenie tętnic zostało zmniejszone w obu nogach do 60%. Amputacja okazała się niepotrzebna.

Pan Wojciech przeszedł 20 km na pielgrzymce

Pan Wojciech nie mógł pokonać dystansu większego niż 50 m ze względu na silny ból nóg. Z tego powodu w 2000 r. miał wszczepiony by-pass udowo-podkolanowy w lewej nodze. Niestety, po dwóch latach pogorszyło się krążenie w prawej nodze. W niedługim czasie groziła panu Wojciechowi amputacja nóg. Zabiegi chelatacji w Centrum Medycznym Doktor Siwik pozwoliły nie tylko uratować nogi, ale też poprawiły sprawność całego organizmu pana Wojciecha. Po zakończeniu leczenia, Pan Wojciech pokonał dystans 20 km na pielgrzymce.

Pan Jan uniknął operacji wszczepienia bajpasów

Pan Jan miał zaawansowaną miażdżycę nóg i skierowanie na operację wszczepienia bajpasów. Bez odpoczynku mógł przejść jedynie 100 metrów. Po zastosowaniu 20 zabiegów chelatacji EDTA poczuł się znacznie lepiej, po kolejnych 30 odzyskał sprawność, a operacja okazała się niepotrzebna. Dziś pozostaje aktywny od rana do wieczora.

Pacjenci z miażdżycą serca

Pan Eugeniusz pożegnał bóle wieńcowe

Pan Eugeniusz od lat miał miażdżycę naczyń wieńcowych. W 2008 roku przeszedł zawał serca. Wstawiono mu stent, który niestety działa jedynie miejscowo. Miażdżyca postępuje natomiast w tętnicach w całym ciele. Bóle i uciski nadal się pojawiały. Pan Eugeniusz zdecydował się na zabiegi chelatacji po tym, jak nie był w stanie kontynuować spaceru po górach z powodu zbyt silnego ucisku w klatce piersiowej. Po 30 kroplówkach Pan Eugeniusz zapomniał o wszelkich dolegliwościach. Po 50 zabiegach pojechał w góry i okazało się, że wyprawy nie sprawiają mu żadnego problemu.

Zwapnienia w tętnicach Pana Tadeusza zostały zredukowane o 40%

Pacjent warszawskiej przychodni doktora Siwika Tadeusz B. krótko po śmierci swojego drugiego brata, który zmarł na zawał, postanowił się gruntownie przebadać pod kątem zagrożania miażdżycą. Standardowe badania poczatkowo nie wykazały zmian. Dopiero koronarografia pokazała, że tętnice są bardzo zajęte przez zmiany miażdzycowe. Po 50 zabiegach chelatacji przyjmowanej 2 razy w tygodniu kolejne badanie koronarografii wykazało redukcję zwapnień w tetnicach o 40-50%.

Pan Walenty wrócił do ukochanych wypraw w góry

Pan Walenty chorował na ostrą niewydolność krążenia oraz chromanie przestankowe. Nie mógł pokonywać większych odcinków niż 300 – 500 metrów bez odpoczynku. Pan Walenty pierwsze oznaki poprawy zaobserwował po 22 kroplówkach. Dzisiaj, po terapii chelatowej EDTA jest w pełni aktywny, chwali się kilkukilometrowymi wycieczkami w polskich górach.

Pan Artur odstawił leki, znów biega i gra w tenisa

Pan Artur, pacjent olsztyńskiej przychodni doktora Siwika, mając problemy kardiologiczne, poddał się terapii chelatowej. W wyniku leczenia odzyskał sprawność fizyczną – wrócił do biegania i gry w tenisa, a także odstawił leki. Efekty terapii utrzymują się do dzisiaj.

Pan Władysław odzyskał zdrowie po zastosowaniu terapii chelatowej

Pierwszymi objawami zaawansowanej miażdżycy, jakie poczuł Pan Władysław był ból i ucisk w klatce piersiowej. Wtedy trafił do szpitala, gdzie wdrożono standardowe leczenie. Wstawiono pierwszy stent. Później chirurdzy podjęli próbę wstawienia drugiego stentu, lecz operacja zakończyła się niepowodzeniem. Dalsze leczenie miało polegać na wszczepieniu bajpasów. Pan Władysław, podczas pobytów w szpitalu, poznał pacjentów, którzy przeszli taką operację ale później musieli ją powtarzać. Był już także zaznajomiony z metodą chelatacji. Zamiast operacji wybrał nieinwazyjne leczenie u doktora Siwik. Objawy ustąpiły. Dziesięć lat po rozpoczęciu terapii chelatowej koronarografia wykazała, że stan Pana Władysława nie pogorszył się, a nawet uległ znaczącej poprawie.

Koronarografia wykazała, że tętnice Pana Dominika zostały oczyszczone 

Pan Dominik cierpiał na zaawansowaną miażdżycę tętnic wieńcowych. W nocy budził się z uciskiem i bólem w klatce piersiowej. Po terapii chelatowej badanie koronarografii wykazało, że tętnice Pana Dominika są czyste. Trudno było wytłumaczyć to zjawisko kardiologowi podczas wizyty kontrolnej. To tak, jakby stał się cud!

Wszystkie objawy choroby serca Pana Jerzego ustąpiły

Pan Jerzy po służbie wojskowej przerzucił się na siedzący tryb życia. Nie dbał również o dietę. Pierwszy zawał przeszedł w wieku zaledwie 48 lat. Lekarze wstawili mu dwa stenty. Po tym zabiegu poprawa sprawności trwała dwa lata. Niestety doszło do dwóch kolejnych zawałów. Po trzecim zawale Panu Jerzemu wszczepiono bajpasy. Nastąpiła ulga, która znów nie potrwała długo. Objawy wieńcowe nawracały. Wtedy Pan Jerzy podjął się terapii chelatowej. Po chelatacji poczuł się doskonale. Wszystkie objawy ustąpiły.

Pani Mirka dziś cieszy się dobrym zdrowiem

Pani Mirka opowiada o swojej drodze do odzyskania siły i dobrej formy fizycznej. Zaniepokojona przypadkami zawałów w swojej rodzinie przeszła dokładne badanie, które wykazało zaawansowaną miażdżycę tętnic i naczyń włosowatych. Gdy usłyszała o chelatacji, najpierw szukała informacji na ten temat w różnych źródłach. Gdy zrozumiała zasady działania tej terapii, poddała się jej. Przyjęła łącznie około 200 zabiegów. Dziś cieszy się już dobrym zdrowiem, choć przychodzi na kroplówki do przychodni doktora Siwika dla podtrzymania dobrego zdrowia.

Pacjenci z demencją

Dramatyczna demencja u żony Pana Jana ustąpiła po terapii chelatowej

Pani Barbara straciła pamięć, orientację, przestała chodzić i sama jeść, nie umiała włączyć telewizora i komórki. Pan Jan był przekonany, że szansą dla niej i dla ich rodziny będzie terapia chelatowa. Po szóstej kroplówce żona zaczęła znów samodzielnie chodzić i rozmawiać. Lekarz zalecił kurację 50 zabiegów, aby w miarę możliwości wszystkie naczynia włosowate w mózgu oczyścić ze złogów wapnia. Dziś pacjentka jest po kuracji. Oboje z mężem wrócili do dawnego życia. Żona znowu spotyka się ze znajomymi, robi zakupy, załatwia sprawunki i gotuje.

Pacjenci z zatruciem metalami ciężkimi

Chelatacja pomogła 11-letniej Zuzi w problemach zdrowotnych po szczepieniu

Zuzia była już chora na boreliozę i osłabiona długą antybiotykoterapią, gdy jej mama pod wpływem kampanii medialnej o rosnącym zagrożeniu epidemią odry, aby ja ochronić, postanowiła zaszczepić dziewczynkę szczepionką MMR przeciwko odrze, śwince i różyczce. Już dwa tygodnie po szczepieniu zaczęły się jeszcze większe problemy zdrowotne u dziewczynki. Nie mogła oddychać przez zatkany nos. Wkrótce pojawiła się przeczulica skóry nóg, potem rąk. Każdy dotyk sprawiał dziewczynce ogromny ból. Nie mogła spać w piżamie, ani pod przykryciem. Wkrótce wszelka aktywność zaczęła być dla niej problemem i Zuzia przestała chodzić do szkoły. Wizyty u lekarzy specjalistów, jak też pobyt w szpitalu, nie dały żadnej poprawy, ani odpowiedzi, co dolega Zuzi. Negowano wpływ szczepienia na jej stan. Gdy Zuzia i jej mama trafiły do doktora Siwika, ten zasugerował, że może to być zatrucie metalami ciężkimi i zaproponował terapię chelatową. Już po czwartej kroplówce z EDTA ustąpiło zatkanie nosa, a po 12 znacząco ustąpił ból. Zuzia znowu mogła zacząć chodzić do szkoły.

Nasze placówki
NZOZ CHEL - MED
ul. Dzika 4a, Warszawa
604 450 000, 22 746 91 91
Białostockie Centrum Chelatacji
ul. Rzymowskiego 43/28, Białystok
604 450 000, 85 744 97 97
NZOZ OL - MED
ul. Janowicza 30a, Olsztyn
604 450 000