– emerytowany lekarz anestezjolog
Jestem pacjentem stosującym terapię chelatacyjną od blisko 8 lat.

Andrzej Śliwiński

– emerytowany lekarz anestezjolog

Jestem pacjentem stosującym terapię chelatacyjną od blisko 8 lat.  Zawał serca przeszedłem w roku 2009. Początkowo miałem objawy świadczące, że moje serce niezupełnie wróciło do normy: męczliwość, bóle zamostkowe, złe samopoczucie itp.
Po blisko roku od zawału zacząłem stosować  terapię chelatową w przychodni przy ul. Dzikiej.

Początkowo serię 40 kroplówek, po 3 tygodniowo. Muszę przyznać, że moje samopoczucie uległo poprawie, a objawy, które mnie niepokoiły, zaczęły stopniowo ustępować. Od tego czasu ponawiam leczenie 2 razy w roku w krótkich seriach po 8-10 kroplówek i za każdym razem po takiej krótkiej serii moje samopoczucie i wydajność fizyczna ulegają poprawie. Nigdy nie odczuwałem jakichś niepokojących objawów ubocznych, które bym wiązał z terapią chelatową. Uważam, że tego typu terapia korzystnie wpłynęła na stan mojego zdrowia. Od czasu zawału nie miałem objawów świadczących o nawrocie choroby wieńcowej. Zamierzam kontynuować
terapię, bowiem jestem przeświadczony o jej korzystnym wpływie na moje zdrowie, tym bardziej, że w wielu krajach jest ona znana, a w niektórych jak np. w Niemczech nawet refundowana przez państwo.

Chelatacja jest metodą dożylnego oddziaływania na proces wypłukiwania metali ciężkich organizmu, stosowaną przy zatruciach. W postaci wlewu dożylnego EDTA jest stosowana w wielu krajach (USA, Niemcy, Kanada, Francja) nie tylko w przypadku zatruć metalami ciężkimi, ale także w działaniu na procesy redukcji złogów cholesterolowo-wapniowych w naczyniach krwionośnych.

Prof. Dariusz Kwołek

Chelatacja jest metodą dożylnego oddziaływania na proces wypłukiwania metali ciężkich organizmu, stosowaną przy zatruciach. W postaci wlewu dożylnego EDTA jest stosowana w wielu krajach (USA, Niemcy, Kanada, Francja) nie tylko w przypadku zatruć metalami ciężkimi, ale także w działaniu na procesy redukcji złogów cholesterolowo-wapniowych w naczyniach krwionośnych.

Lekarz ma prawo stosować chelatację EDTA w zakresie swojej wiedzy, jaką nabył na studiach medycznych oraz w trakcie specjalizacji. Podstawą zastosowania leków są dane zawarte w farmakopeach, encyklopediach leków oraz publikacjach naukowych (w czołowych bazach naukowych Medline i Pubmed).

W przypadku EDTA informacje dotyczące wskazań w przypadku chorób układu sercowo-naczyniowego są obecne w wyżej wymienionych źródłach. Jako podstawowe można tu przytoczyć „Leki współczesnej terapii” Wyd. 2003 r.
Dodatkowym odwołaniem do stosowania metody cheatacji dożylnej w schorzeniach naczyniowych jest fakt prowadzenia tej terapii przez lekarzy w wielu krajach, wspierany przez towarzystwa naukowe powołane dla tej tylko metody terapii i w odniesieniu do działania EDTA na układ naczyniowy.

Metoda chelatacji nie występuje w obowiązujących standardach w kardiologii. Nie zmienia to jednak faktu, że stosowana uzupełniająco do postępowania kardiologicznego wykazuje wskazywane w publikacjach naukowych efekty biochemiczne względem układu naczyniowego, w odniesieniu do redukcji złogów cholesterolowo-wapniowych w naczyniach.

Dla chelatacji EDTA w tym zastosowaniu został opracowany protokół bazujący na bezpieczeństwie metody jako standard zaleceń dla lekarzy przez ACAM w USA, na których wzorują się lekarze wykonujący te zabiegi z różnych krajów. Od strony biochemicznej podnoszony w publikacjach naukowych jest także silny efekt antyoksydacyjnego działania EDTA.

Po udarze niedokrwiennym miałam stwierdzone 75 proc. ograniczenie przepływu tętniczego. Zaczęłam stosować chelatację.

lek. med. Barbara Lesisz

Po udarze niedokrwiennym miałam stwierdzone 75 proc. ograniczenie przepływu tętniczego. Zaczęłam stosować chelatację. Mogę stwierdzić, że na skutek terapii nastąpiła poprawa przepływu krwi w kończynach dolnych.

Objawia się to tym, że czuję wyraźne ocieplenie nóg i mogę przejść większy dystans, niż wcześniej. Choruję też na cukrzycę i podczas terapii chelatowej cukier utrzymuje się na przyzwoitym poziomie. Metodę tę polecam innym pacjentom.

Moim zdaniem chelatacja jest jedyną skuteczną metodą leczenia miażdżycy. Już po 30 zabiegach da się zauważyć jej działanie.

lek. med. Wiesław Michalczuk

Moim zdaniem chelatacja jest jedyną skuteczną metodą leczenia miażdżycy. Już po 30 zabiegach da się zauważyć jej działanie. Dla uzyskania poprawy drożności naczyń wskazane jest 50 zabiegów. Chelatacja powoduje udrożnienie naczyń, lepsze ukrwienie wszystkich narządów i poprawę ich funkcjonowania.

Terapia chroni przed zawałem serca, wylewami, poprawia ukrwienie kończyn, a tym samym zapobiega amputacjom. W moim przypadku, a choruję na chorobę wieńcową od 20 lat, dzięki terapii chelatowej nastąpiła znacząca poprawa wydolności pracy mięśnia sercowego.

Z obserwacji ponad tysiąca poddanych chelatacji pacjentów prowadzonej przez kilka lat wynika jednoznacznie, że niezależnie od przyczyny powodującej rozpoczęcie leczenia z wykorzystaniem tej metody, uzyskujemy bardzo satysfakcjonujący efekt terapeutyczny.

lek. med. Cezary Wolfart – chirurg

Z obserwacji ponad tysiąca poddanych chelatacji pacjentów prowadzonej przez kilka lat wynika jednoznacznie, że niezależnie od przyczyny powodującej rozpoczęcie leczenia z wykorzystaniem tej metody, uzyskujemy bardzo satysfakcjonujący efekt terapeutyczny.

Osobiście odczułem wyjątkowo pozytywny wpływ chelatacji na proces odzwyczajania się od palenia papierosów i niwelowania związanych z tym objawów odstawienia.

Z pacjentami, u których w procesie terapeutycznym stosowano dożylne podawanie roztworu EDTA, mam kontakt od trzech lat. Z moich obserwacji wynika między innymi, że chelatacja bardzo wyraźnie poprawia komfort życia pacjentów w zaawansowanym wieku.

dr n. med. Krystyna Kupryanow-Wolfart

Z pacjentami, u których w procesie terapeutycznym stosowano dożylne podawanie roztworu EDTA, mam kontakt od trzech lat. Z moich obserwacji wynika między innymi, że chelatacja bardzo wyraźnie poprawia komfort życia pacjentów w zaawansowanym wieku.

Ze względu na zwiększenie wydolności fizycznej i możliwości psychicznych, które pojawiają się wraz z poprawą ukrwienia, powraca chęć do życia, zainteresowanie otoczeniem, cofają się bardzo wyraźnie objawy demencji.

Znam metodę chelatacji, ponieważ sama ją stosowałam. Choruję na zaćmę i miałam już przewidziany termin operacji.

dr Barbara Pychowska lek. stomatolog

Znam metodę chelatacji, ponieważ sama ją stosowałam. Choruję na zaćmę i miałam już przewidziany termin operacji.  Terapia chelatowa przyniosła poprawę na tyle, że w najbliższym czasie operacja nie jest wskazana. Trapiły mnie również problemy z przewlekłym zapaleniem oskrzeli oraz zadyszka.

W obu przypadkach mogę zaobserwować znaczącą poprawę. Nie muszę korzystać z preparatów wziewnych, mam siły, aby podbiec do tramwaju. Z pełną odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że mnie chelatacja pomogła.

– ekspert w dziedzinie terapii chelatowej, jeden z założycieli związku lekarzy stosujących chelatację (American College for Advancement In Medicine – ACAM), “Life Enhancement”
W dzisiejszej medycynie wolno nam używać terminu “analiza wyniku”.

dr Garry Gordon

– ekspert w dziedzinie terapii chelatowej, jeden z założycieli związku lekarzy stosujących chelatację (American College for Advancement In Medicine – ACAM), “Life Enhancement”

W dzisiejszej medycynie wolno nam używać terminu “analiza wyniku”. Porównajmy grupę moich pacjentów w określonym stadium choroby z grupą chorych leczonych konwencjonalnymi metodami i zobaczymy, ilu moich pacjentów żyje w porównaniu z druga grupą.

Nie mogłem uwierzyć w to, co zobaczyłem podczas spotkania ze słynnymi kardiologami. Okazało się, że diagnozę zastoinowej niewydolności serca oni uważają niemal za wyrok śmierci, gdyż ponad 60% ich pacjentów umiera w ciągu roku. Ja nie straciłem w ciągu 10 lat ani jednego pacjenta z taką niewydolnością serca! Dla mnie szokująca jest różnica między wynikami osiąganymi przez różne szkoły w medycynie!

– specjalista z zakresu terapii chelatowej
Na podstawie mojej dwudziestoletniej praktyki oraz liczby przeprowadzonych zabiegów mogę stwierdzić, że chelatacja jest skuteczną bronią w walce z miażdżycą.

Dariusz Siwik – lek. med.

– specjalista z zakresu terapii chelatowej

Na podstawie mojej dwudziestoletniej praktyki oraz liczby przeprowadzonych zabiegów mogę stwierdzić, że chelatacja jest skuteczną bronią w walce z miażdżycą. To łagodny sposób cofania, zmniejszania, a nawet likwidacji zmian, jakie wywołuje.

Z badań, które wykonują moi pacjenci po zakończeniu kuracji, wynika, że w zależności od stopnia zaawansowania choroby, podczas jednego zabiegu zmiany zmniejszają się o 0,5 do 0,8 proc. Podczas terapii obejmującej 50 zabiegów można mówić o poprawie o 30-35 proc. A co ważne: chelatacja nie tylko walczy z miażdżycą, ale również jej zapobiega. Dzięki niej krew w naszym ustroju może robić to, co powinna: odżywia wszystkie miejsca i usuwa z organizmu toksyny.

– twórca polskiego płuco-serca i ozonoterapii leczniczej w medycynie
Miażdżyca jest jedną z częstszych chorób naszej cywilizacji.
Specjalnie przyjechałam do Polski z Kanady, aby poddać się leczeniu. Może i jest dostępna chelatacja w Kanadzie, ale nie byłoby

Prof. dr n. med. Zygmunt Antoszewski

– twórca polskiego płuco-serca i ozonoterapii leczniczej w medycynie

Miażdżyca jest jedną z częstszych chorób naszej cywilizacji. Dotychczas medycyna konwencjonalna nie zna skutecznej i nieinwazyjnej metody leczenia miażdżycy. Terapia chelatowa wypełnia lukę pomiędzy leczeniem farmakologicznym a operacyjnym miażdżycy i jej powikłań.