Halina Wojciechowicz

Mam 64 lata. Jeszcze kilka miesięcy temu nie mogłam uwierzyć, że będę chodzić. Po dwóch poważnych operacjach każdy krok był dla mnie koszmarem.

Lewa noga nadawała się praktycznie do amputacji. Poruszanie sprawiało mi tak ogromny ból, że aż ciemniało mi w oczach. Po trzydziestu zabiegach chelatacji nie chodzę kilka metrów, ale kilka kilometrów dziennie. Myję okna, sprzątam, jeżdżę na cmentarz . Wcześniej bym się nawet nie odważyła.