Zenon Szymański, lat 50

Mam za sobą zawał, wykonano mi w szpitalu angioplastykę. Ale miażdżyca nadal się rozwijała. Gdy po 25 zabiegach chelacyjnych poczułem się zdecydowanie lepiej, wykonałem badania. Ich wyniki dowiodły, że nie tylko został zahamowany rozwój choroby, lecz zmiany zaczęły się cofać. Uważam, ze to wspaniałe.