lek. med. Barbara Lesisz

Po udarze niedokrwiennym miałam stwierdzone 75 proc. ograniczenie przepływu tętniczego. Zaczęłam stosować chelatację. Mogę stwierdzić, że na skutek terapii nastąpiła poprawa przepływu krwi w kończynach dolnych. 

Objawia się to tym, że czuję wyraźne ocieplenie nóg i mogę przejść większy dystans, niż wcześniej. Choruję też na cukrzycę i podczas terapii chelatowej cukier utrzymuje się na przyzwoitym poziomie. Metodę tę polecam innym pacjentom.