|
|
Opinie lekarzy
"Miażdżyca jest jedną z częstszych chorób naszej cywilizacji. Dotychczas medycyna konwencjonalna nie zna skutecznej i nieinwazyjnej metody leczenia miażdżycy. Terapia chelatowa wypełnia lukę pomiędzy leczeniem farmakologicznym, a operacyjnym miażdżycy i jej powikłań."
Prof. dr n. med. Zygmunt Antoszewski - twórca polskiego płuco - serca i ozonoterapii leczniczej w medycynie
"Na podstawie mojej sześcioletniej praktyki oraz liczby przeprowadzonych zabiegów mogę stwierdzić, że chelatacja jest skuteczną bronią w walce z miażdżycą. To łagodny sposób cofania , zmniejszania, a nawet likwidacji zmian, jakie wywołuje. Z badań, które wykonują moi pacjenci po zakończeniu kuracji wynika, że w zależności od stopnia zaawansowania choroby, podczas jednego zabiegu zmiany zmniejszają się o 0,5 do 0,8 proc. Podczas terapii obejmującej 50 zabiegów, można mówić o poprawie o 30-35 proc. A co ważne: chelatacja nie tylko walczy z miażdżycą, ale również jej zapobiega. Dzięki niej krew w naszym ustroju może robić to, co powinna: odżywia wszystkie miejsca i usuwa z organizmu toksyny."
Dariusz Siwik - lek. med. specjalista z zakresu terapii chelatowej
"W dzisiejszej medycynie wolno nam używać terminu "analiza wyniku". Porównajmy grupę moich pacjentów w określonym stadium choroby z grupa chorych leczonych konwencjonalnymi metodami i zobaczymy ilu moich pacjentów żyje w porównaniu z druga grupą. Nie mogłem uwierzyć w to co zobaczyłem podczas spotkania ze słynnymi kardiologami. Okazało się, że diagnozę zastoinowej niewydolności serca oni uważają niemal za wyrok śmierci, gdyż ponad 60 % ich pacjentów umiera w ciągu roku. Ja nie straciłem w ciągu 10 lat ani jednego pacjenta z taka niewydolnością serca! Dla mnie szokująca jest różnica między wynikami osiąganymi przez różne szkoły w medycynie!"
dr Garry Gordon - ekspert w dziedzinie terapii chelatowej, jeden z założycieli związku lekarzy stosujących chelatację (American College for Advancement In Medicine - ACAM), "Life Enhancement"
"Znam metodę chelatacji, ponieważ sama ja stosowałam. Choruję na zaćmę i miałam już przewidziany termin operacji. Terapia chelatowa przyniosła poprawę na tyle, że w najbliższym czasie operacja nie jest wskazana. Trapiły mnie również problemy z przewlekłym zapaleniem oskrzeli oraz zadyszka. W obu przypadkach mogę zaobserwować znaczącą poprawę. Nie muszę korzystać z preparatów wziewnych, mam siły, aby podbiec do tramwaju. Z pełną odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że mnie chelatacja pomogła."
dr Barbara Pychowska - lek. stomatolog
Z pacjentami, u których w procesie terapeutycznym stosowano dożylne podawanie roztworu EDTA mam kontakt od trzech lat. Z moich obserwacji wynika między innymi, że chelatacja bardzo wyraźnie poprawia komfort życia pacjentów w zaawansowanym wieku. Ze względu na zwiększenie wydolności fizycznej i możliwości psychicznych, które pojawiają się wraz z poprawą ukrwienia powraca chęć do życia, zainteresowanie otoczeniem, cofają się bardzo wyraźnie objawy demencji.
dr n. med. Krystyna Kupryanow-Wolfart
Z obserwacji ponad tysiąca poddanych chelatacji pacjentów, prowadzonej przez kilka lat wynika jednoznacznie, że niezależnie od przyczyny powodującej rozpoczęcie leczenia z wykorzystaniem tej metody, uzyskujemy bardzo satysfakcjonujący efekt terapeutyczny. Osobiście odczułem wyjątkowo pozytywny wpływ chelatacji na proces odzwyczajania się od palenia papierosów i niwelowania związanych z tym objawów odstawienia.
lek. med. Cezary Wolfart - chirurg
Moim zdaniem chelatacja jest jedyną skuteczną metodą leczenia miażdżycy. Już po 30 zabiegach da się zauważyć jej działanie. Dla uzyskania poprawy drożności naczyń wskazane jest 50 zabiegów. Chelatacja powoduje udrożnienie naczyń, lepsze ukrwienie wszystkich narządów i poprawę ich funkcjonowania. Terapia chroni przed zawałem serca, wylewami, poprawia ukrwienie kończyn, a tym samym zapobiega amputacjom. W moim przypadku, a choruję na chorobę wieńcową od 20 lat, dzięki terapii chelatowej nastąpiła znacząca poprawa wydolności pracy mięśnia sercowego.
lek. med. Wiesław Michalczuk
Po udarze niedokrwiennym miałam stwierdzone 75 proc. ograniczenie przepływu tętniczego. Zaczęłam stosować chelatację. Mogę stwierdzić, że na skutek terapii nastąpiła poprawa przepływu krwi w kończynach dolnych. Objawia się to tym, że czuję wyraźne ocieplenie nóg i mogę przejść większy dystans, niż wcześniej. Choruję też na cukrzycę, i podczas terapii chelatowej cukier utrzymuje się na przyzwoitym poziomie. Metodę tę polecam innym pacjentom.
lek. med. Barbara Lesisz
powrót do strony głównej.. |
|