Chelatacja w chorobach serca

Na dorocznej sesji naukowej Amerykańskiego Towarzystwa Kardiologicznego 5 listopada 2012 w Los Angeles przedstawiono wyniki badań potwierdzające korzystny wpływ chelatacji u osób z chorobami serca. W raporcie z badania stwierdzono, że długotrwała terapia zmniejsza ryzyko zawałów serca, udarów i innych problemów sercowo-naczyniowych aż o 18 proc!

Ważne jest, że badania przeprowadzono z inicjatywy National Institutes of Heath – narodowej amerykańskiej agencji zajmującej się od ponad stu lat promowaniem medycznych odkryć służących poprawie zdrowia i ratowaniu ludzkiego życia. Agencja zdecydowała się przeprowadzić badanie, ponieważ w latach 2002 – 2007 odnotowano, że liczba chorych stosujących chelatację wzrosła w Stanach Zjednoczonych o prawie 68 procent. Było to też pierwsze badanie przeprowadzone na tak szeroką skalę i w wielu ośrodkach, które miało na celu określenie bezpieczeństwa i skuteczności chelatacji dla osób z chorobą niedokrwienną serca.

Wyniki badań spotkały się z ogromnym zainteresowaniem mediów w Stanach Zjednoczonych, które już następnego dnia podały tę informację w najważniejszych programach telewizyjnych i prasie. Zaskoczyły też obecnych na kongresie lekarzy kardiologów, z których część podeszła do nich ze sceptycyzmem, a część z zadowoleniem.
Artykuł "Chelation Therapy May Help Reduce Cardiovascular Events" przedstawia badanie przeprowadzone przez, należący do NIH, Narodowy Instytut Serca, Płuc i Krwi (NHLBI) we współpracy z Narodowym Centrum Medycyny Komplementarnej i Alternatywnej (NCCAM).

Wyniki badań nad bezpieczeństwem i skutecznością chelatacji opublikowano 27 marca 2013 r. w Journal of American Medical Association. Na oficjalnej stronie internetowej NIH można przeczytać, że chelatacja może być bezpiecznie stosowana i wykazuje korzyści dla pacjentów, jeśli zachowane są standardy medyczne dla tej terapii. Zgodnie z procedurą chelatacja może być stosowana jedynie przez doświadczonych lekarzy i w placówkach przez nich prowadzonych Dr Gary Gibbons, dyrektor National Heart, Lung and Blood Institute, nazwał je "pierwszym krokiem" do dalszych badań nad chelatacją, które mogą doprowadzić do wprowadzenia tej metody do standardów leczenia chorób serca.Dr Kirti Kalidas, który stosuje chelatację w Orlando na Florydzie zapowiedział, że będzie informował o wynikach badań swoich pacjentów i innych lekarzy kardiologów. Jego zdaniem chelatacja powinna stać się częścią regularnej terapii dla chorych na serce jak aspiryna czy statyny.
Harlan Krumholz, profesor kardiologii, epidemiologii i zdrowia publicznego na Uniwersytecie w Yale  w artykule opublikowanym w magazynie Forbes 27.03. 2013 r. pod znamiennym tytułem: "Chelatacja. Co zrobić z niewygodnymi dowodami? " przyznaje, że dla niego również pozytywne wyniki badania nad skutecznością chelatacji były zaskoczeniem. Nie można ich jednak ignorować, jak to ma miejsce w przypadku znacznej części środowiska lekarskiego, ponieważ nie są takie, jakich się spodziewano. Tym bardziej, że na rynku jest ogromna liczba leków, które mają znacznie mniej dowodów niż obecnie chelatacja.

Po wejściu w 2013 roku w życie wytycznych Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego (ESC) dotyczących stabilnej choroby wieńcowej w roku 2014 opublikowano uaktualnienie wytycznych towarzystw kardiologicznych amerykańskich i kanadyjskiego. Terapia chelatująca w leczeniu chorób na podłożu miażdżycowym i w prewencji incydentów sercowo-naczyniowych awansowała w nich z klasy III (nieprzydatna/nieskuteczna) do klasy IIb/B (dane potwierdzające skuteczność pochodzą z pojedynczego badania klinicznego z randomizacją lub z kilku dużych badań bez randomizacji). Pojedyncze badanie z randomizacją wykazało granicznie istotne zmniejszenie ryzyka incydentów sercowo-naczyniowych w grupie aktywnie leczonej. 

Podczas chelatacji podany w kroplówce EDTA usuwa wapń z blaszek miażdżycowych i „czyści” naczynia krwionośne ze złogów lipidowo – cholesterolowych. Oprócz oczyszczania naczyń krwionośnych, powoduje powstrzymanie procesów miażdżycowych, które w zaawansowanej postaci prowadzą do chorób serca, choroby wieńcowej, a w nagłych przypadkach nawet do zawału mięśnia sercowego. EDTA udrażnia każde naczynie począwszy od naczyń włosowatych, a kończąc na największych arteriach.
Terapia wskazana zalecana jest pacjentom po przebytym zawale serca, ponieważ ryzyko powtórnego zawału jest bardzo wysokie, a przebyty zawał jest oznaką istnienia zmian miażdżycowych w naczyniach krwionośnych.