Andrzej Śliwiński

– emerytowany lekarz anestezjolog

Jestem pacjentem stosującym terapię chelatacyjną od blisko 8 lat.  Zawał serca przeszedłem w roku 2009. Początkowo miałem objawy świadczące, że moje serce niezupełnie wróciło do normy: męczliwość, bóle zamostkowe, złe samopoczucie itp.
Po blisko roku od zawału zacząłem stosować  terapię chelatową w przychodni przy ul. Dzikiej.

Początkowo serię 40 kroplówek, po 3 tygodniowo. Muszę przyznać, że moje samopoczucie uległo poprawie, a objawy, które mnie niepokoiły, zaczęły stopniowo ustępować. Od tego czasu ponawiam leczenie 2 razy w roku w krótkich seriach po 8-10 kroplówek i za każdym razem po takiej krótkiej serii moje samopoczucie i wydajność fizyczna ulegają poprawie. Nigdy nie odczuwałem jakichś niepokojących objawów ubocznych, które bym wiązał z terapią chelatową. Uważam, że tego typu terapia korzystnie wpłynęła na stan mojego zdrowia. Od czasu zawału nie miałem objawów świadczących o nawrocie choroby wieńcowej. Zamierzam kontynuować
terapię, bowiem jestem przeświadczony o jej korzystnym wpływie na moje zdrowie, tym bardziej, że w wielu krajach jest ona znana, a w niektórych jak np. w Niemczech nawet refundowana przez państwo.

Nasze placówki
NZOZ CHEL - MED
ul. Dzika 4a, Warszawa
604 450 000, 22 746 91 91
Białostockie Centrum Chelatacji
ul. Rzymowskiego 43/28, Białystok
604 450 000, 85 744 97 97
NZOZ OL - MED
ul. Janowicza 30a, Olsztyn
604 450 000